Protest Świadków Jehowy?

Jakiś starszy pan zapytał mnie, co się stało, że tak masowo zaczęli protestować Świadkowie Jehowy? Zdziwiło mnie to pytanie. Ale gdzie oni protestowali? Zapytałem
– W Warszawie.
– W Warszawie? Nie słyszałem. (bo dlaczego właściwie Świadkowie Jehowy mieliby protestować?)
– Jak to? Nie słyszał pan? tak o tym mówią…
– Ale co mówią?
– A usłyszałem od sąsiada, że masowo Kociarze protestują…

Dopiero teraz zorientowałem się o co chodzi. Wyjaśniłem temu panu, że źle od kogoś usłyszał, bo chodzi o KOD, czyli Komitet Obrony Demokracji. Muszę wyjaśnić, że były to pierwsze protesty a ten pan po prostu nie korzysta z mediów (oczywiście wodę i prąd posiada).

Jednak zastanowiło tego pana, czyjej demokracji bronią?
– Naszej, polskiej.legnicafoto749631
– To polska demokracja jest zagrożona?
– Są ludzie, którzy uważają, że tak.
Starszy pan ożywił się bardzo, ponieważ losy ojczyzny nie są mu obojętne.
– Co się stało, że jest zagrożona?
– Proszę pana. Jest część ludzi, która twierdzi, że zamieszanie związane z Trybunałem Konstytucyjnym, czyli nie opublikowanie wyroku przez rząd (jeśli można nazwać wyrokiem), oraz nie zastosowanie się do niego, jest zamachem na demokrację.
– Że co? – oburzył się starszy pan – to nie chodzi o zmianę ustroju, ani pucz?
– Nie
– Nie chodzi o zagrożenie wolności?
– No nie. Przecież mogą spokojnie protestować. Aha, jeszcze protestują przeciwko zamachowi na media publiczne.
– Jak to?
– Rząd wprowadził zmiany w mediach i doszło do wymiany kadry oraz kierunku w mediach publicznych na bardziej, że tak powiem, prawicowy.
– To większość obywateli się przeciwko temu buntuje?
– Właściwie to nie. Mimo wszystko partia rządząca nadal ma bardzo duże poparcie, na podobnym poziomie, co przed wyborami.
– Aha. To już wszystko rozumiem. Teraz panu powiem – starszy pan, mimo, że w sędziwym wieku, to umysł ma całkiem bystry i wiele w swoim życiu przeżył – niedawno, jak nastąpiła wolna Polska, wiązałem z tamtą zmianą wielkie nadzieje. Widziałem jednak, że zmiany, mimo, że Polska była wolna, szły w bardzo dziwnym kierunku. To, co widziałem w telewizji tak mnie zniechęciło, że przestałem ją oglądać i wyrzuciłem telewizor. Teraz jestem wiele spokojniejszy, bo nie interesuję się polityką. A co się zmieniło w mediach?
– Wróciła część kadry sprzed 8 lat rządów PO, odeszli, lub zostali zwolnieni ci co wcześniej przyszli na ich miejsce, widzę, że zmieniła się narracja na mniej krytykującą rząd, pojawiły się filmy o Nocnej zmianie, programy publicystyczne otwarte dla ludzi z ulicy.
– A prywatnych mediów nie ma?
– Oczywiście, że są i mają się dobrze.
– To gdzie tu problem? Przecież, jak komuś nie pasuje, to może prywatne oglądać.
– No właściwie tak.
– Wie pan, co myślę? Wydaje mi się, że to chodzi albo o bunt społeczeństwa, że tak mu się źle żyje albo o bunt polityków przeciw nowej władzy…

No i jak tu starszemu panu nie przyznać racji?

Bunt obywateli wyraził się w znaczącym poparciu dla otwartych przeciwników wcześniejszego obozu rządzącego a zmiana warty politycznej była wielką zasługą PO. Nie wiem, czy to arogancja i ignorancja, czy totalna nieznajomość ludzi, czy całkowite odrealnienie, ale po takim ciosie, jakim była wygrana P. Andrzeja Dudy, Platforma właściwie nie zrobiła nic dla obywateli, co poprawiłoby jej notowania.

Biorąc pod uwagę, że ludzie od początku protestujący na ulicach należą do elektoratu opozycji i nie doznali wówczas żadnej straty związanej z działaniami nowych władz, nasuwa się wniosek, że to przeciwnicy polityczni tak bardzo zaangażowani politycznie.

Ciekawe są teksty z wywiadów z uczestnikami, którzy nie potrafią powiedzieć czym jest demokracja, ani uargumentować merytorycznie, dlaczego właściwie tam protestują.

Zamieszania związane z ilością uczestników manifestacji są ewidentnie powodowane przez działania propagandowe (a wielu z nas pamięta, kto posługiwał się propagandą).
Kiedy pojawiło się coraz więcej dowodów na to, że uczestników było kilkukrotnie mniej, niż propaganda podawała, natychmiast pojawiały się głosy, że liczy się to, że było nas dużo.

Nie mieszam się w to, co tam w trybunale było dobrze, czy źle, ani nie rozgryzam tego, że p. Rzepliński nie zastosował się do ustawy, o której później powiedział, że dopóki nie została oceniona przez Trybunał, jest obowiązująca.

Na scenie widać bardzo wyraźnie kilka rzeczy:

  1. Rządzi partia wybrana przez olbrzymią grupę zdesperowanych wyborców celem zachowania resztek kapitału w polskich rękach oraz zatrzymanie nieodwracalnych zmian, których mieli dosyć.
  2. Partia ta wykonuje różne ruchy, zarówno dobre, jak i złe, ale mimo wszystko widać, że kieruje się w stronę oczekiwanego przez wielu ludzi a szkodliwego socjalizmu.
  3. Opozycja chwyta się wszelkich działań, by niedemokratycznie pozbawić obecnie rządzącą partię władzy, żeby skierować sytuację polityczną.
  4. Protestują politycy a działania większości partii biorących udział w protestach wyglądają na bardzo zaawansowane propagandowo.
  5. Znam wielu Świadków Jehowy i szanuję ich jako ludzi, ale muszę przyznać, że podobnie wygląda sposób myślenia w kwestiach wiary u nich, jak u członków KOD w kwestiach politycznych. Wtłoczone zasady nie podlegają głębszym samodzielnym przemyśleniom a tekst źródłowy (biblia, konstytucja) jest interpretowany w jedyny słuszny sposób. Widzą przekonania innych tak, jak anorektyk w lustrze grubego człowieka bez niezależnej zewnętrznej weryfikacji. I podobnie trudno jest ten sposób postrzegania zrozumieć. A ludźmi często będą wspaniałymi. I to podobieństwo podsunął mi wspomniany wcześniej w rozmowie pan.
  6. Pomimo wielu protestów w sprawie mediów gołym okiem widać, jaką siłą oddziaływania mają media niepubliczne i które z nich walczą z obecnym rządem zamiast ograniczać się do informowania (jeden z wyraźniejszych dowodów jest podawanie pewnej informacji o liczebności marszu, nie mówiąc o porównywalnych sytuacjach przedstawianych w odwrotny sposób w zależności, która partia). Tutaj muszę zrobić ukłon w kierunku Gazety Wyborczej, która później zdecydowała ręcznie policzyć uczestników. Zauważcie jednak, że mimo dowodów na kamerach sejmowych i analiz, żadne media nie poddały pod osąd p. Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej za głosowanie na dwie ręce, tak jak zrobili to z posłanką od Kukiza, nawet tzw. TVPiS.
  7. Wszystkie spory mają ewidentnie podtekst polityczny i każda ze stron nie jest w stanie zaakceptować pomysłu drugiej, często tylko dlatego, że wyszła od przeciwników.
  8. Wojna Polsko-Polska. Mój kolega głosujący za Kukizem usłyszał niedawno, że Kukiz jest niewiarygodny, bo nie określa się po żadnej ze stron. Przepraszam, to po której stronie ma stanąć, żeby pokazać, że nie bierze udziału w walce, tylko zależy mu na wprowadzaniu zmian korzystnych dla Polski? Przecież jakoś głosować musi.
  9. Czy „każdy Polak musi się określić z kim trzyma”? Nie. Kiedy rzucają się nożami, należy stanąć z daleka a nie po stronie a na pewno nie pośrodku.

BIEŻĄCE ROZWIĄZANIA:

  1. Obecni posłowie powinni wrócić do tego, co zdarzało się dawno temu w sejmikach, że radni PO i PiS razem wprowadzali korzystne uchwały.
  2. Konstytucja nie musi być nowa, ale wystarczy ją poprawić na bardziej korzystną dla kraju i obywateli.
  3. Trybunał Konstytucyjny nie może być w żaden sposób zależny od partii politycznych, ale od obywateli i instytucji niezależnej.
  4. Trybunał nie powinien sprawdzać zgodności ustaw z konstytucją, ale z interesem państwa i obywatela, bo taki jest cel konstytucji a często występuje sprzeczność.
  5. Media publiczne powinny być niezależne od wszystkich sił politycznych.
  6. Podział stron walczących powinien zaistnieć nie pomiędzy jedną a drugą partią, ale pomiędzy ludźmi dążącymi do interesu narodu, prawdy, uczciwości, rzetelności, miłości, honoru itp. a ludźmi mającymi te szlachetne cechy za nic.
  7. I taki apel do Was. Nie bądźmy ludźmi partii, bo wiem, że są ludzie szlachetni w wielu partiach politycznych. Nie popierajmy partii, tylko ludzi i szlachetne wartości, o które walczyli i za które ginęli i cierpieli nasi przodkowie, bo tylko tak wyjdziemy ponad podziały i naprawimy to, co jeszcze się psuje.

Pewien młody człowiek zapytał mędrca:
– ile trzeba czekać, by świat stał się lepszy? 
mędrzec mu odparł:
– jeśli masz zamiar czekać, to bardzo długo

Bardzo znany jest tekst przypisywany M. Gandhiemu, J. Korczakowi a także w rozmowie Matce Teresie z Kalkuty a sam sens przesłania głosiło wielu znanych i wcześniejszych myślicieli:
Co zrobić aby świat był lepszy?
– Niech każdy z nas zacznie od zmiany siebie na lepsze.

A Jan Paweł II mówił:
– Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s