Odstawiamy szopkę, czyli Bożonarodzeniowa refleksja

Oczywiście słowo „szopka” warto rozważyć w różnych znaczeniach. Czym są dla Ciebie Święta? Z czym Ci się kojarzą? Jak je spędzasz? Czy mają wpływ na życie Twojej rodziny? Czy obchodzisz je uroczyście, czy szerokim łukiem?

Każdy z Was z pewnością zauważył, że okres przedświąteczny zaczyna się tuż po Zaduszkach a nawet wcześniej. Czy to coś złego?

I tak i nie. Nie, dlatego, że takie są prawa rynku, każdy z nas może zacząć odpowiednio wcześnie przygotowywać się i planować Święta, co da nam więcej możliwości i wygody.
Tak, ponieważ koncentrujemy się na powierzchowności Świąt, czyli właściwie niewiele znaczącym elemencie, natomiast przyzwyczajenie do komercjalizacji niszczy nasze wewnątrz.

Co to jest Boże Narodzenie?Podobny obraz

Święto chrześcijańskie upamiętniające narodzenie Jezusa – Syna Bożego i Zbawiciela. Warto przypomnieć, że dla muzułmanów Jezus był prorokiem (czy o tym pamiętają, lub czy interesują ich Jego słowa, to już inna kwestia), dla buddystów z kolei był człowiekiem oświeconym, jedynie dla żydów można powiedzieć, że konkurencją.

Wprawdzie można wysnuć dyskusję o historyczności Jezusa, zwłaszcza, że jest coraz więcej zagorzałych przeciwników Kościoła uzbrojonych po zęby w argumenty, lub pseudoargumenty i coraz mniej osób wierzących zainteresowanych wykazywaniem źródeł o historyczności Jezusa mimo, że są i to dość znaczące, ale nie to jest tematem posta.

Jezus, historyczny, lub nie, żyjący wyłącznie na bliskim wschodzie, czy też przemierzający za młodu Indie, był człowiekiem niewątpliwie oświeconym i mędrcem. Każdy ateista i przeciwnik Kościoła musi mieć świadomość, że nawet, gdyby był fikcyjny, to Jego słowa opisane w Ewangelii są ponadczasowe a ich wartość jest tak wielka, że sprawdza się w życiu codziennym, a nawet w biznesie.

Skoro nawet „niewierzący” mają motyw, by uznać Jezusa, jako znaczącej postaci, to, czy Ty katoliku, który wg wiary uznajesz Jezusa za syna samego Boga oraz swego Zbawiciela, nie powinieneś oddać Mu czci i wdzięczności?

Święto narodzenia Jezusa przypada na dzień po zimowym przesileniu, czyli w dniu, od którego dnia, czyli słońca zaczęło przybywać. Możecie się spotkać z różnymi teoriami, ale prawdą jest, że Jezus urodził się jesienią prawdopodobnie w okolicy święta Jom Kippur w październiku, natomiast obecna data świąt jest związana ze zwyczajami pogańskimi wynikającymi z czasu grudniowego w dwojaki sposób:
– chrześcijanie chcieli uczcić i radować się z narodzenia Jezusa, więc najłatwiej i najbezpieczniej było obchodzić tą rocznicę w dniu, w którym wszyscy ludzie (poganie) mieli wielkie święto.
– łatwiej było zaakceptować poganom nową religię, bez konieczności wprowadzania radykalnych zmian w zwyczajach.

Czy jedna z nich, czy obydwie wersje są prawidłowe, kwestia mniej istotna.

JAK WYGLĄDAJĄ ŚWIĘTA OBECNIE?

Co uważamy za najważniejsze elementy Świąt?

Wg sondaży te święta nadal mają charakter rodzinny i religijny, ale coraz częściej słyszy się zdania, że ludzie nienawidzą świąt przez ciągłe kłótnie związane z przygotowaniami, stres i emocje związane z nadmiarem obowiązków, brakiem wsparcia i koniecznością wykonywania czynności, których się nie lubi, ale poza tym nieszczere życzenia, fałszywe uśmiechy etc. No cóż. „Prawda was wyzwoli”, czyli zamiast robić cokolwiek sztucznie i na pokaz, jak nieraz mamy w zwyczaju, nie lepiej dla swojego zdrowia i pełnego przeżywania Świąt spojrzeć prawdzie w oczy, poznać swoje błędy, i wybaczyć cudze, czyli prawdziwie się pogodzić?

Trudno wyobrazić sobie Wigilię Bożego Narodzenia bez wieczerzy z mnóstwem dań, choinki, prezentów, Świętego Mikołaja, ozdób i światełek.
A co zatem z opłatkiem, szczerymi życzeniami, kolędami, rodzinnym i zgodnym spędzeniem czasu, pasterką, wspólną modlitwą? No właśnie, obawiam się, że powoli odchodzą w kąt.
A co według Was jest ważniejsze?

Pomijam, że nasza wielowiekowa tradycja dzięki mediom i standardom ściąganym głównie z Hollywood powoli ustępuje młodej i skomercjalizowanej amerykańskiej z Mikołajem (a raczej Santa Clausem), o wyglądzie wielkiego krasnala wzorowanym na mitologicznym Odynie, na czele. Natomiast trzeba pamiętać, że najbardziej rodzinnym świętem w USA jest Święto Dziękczynienia, które zgodnie z samą nazwą łączy wymiar wdzięczności Bogu z patriotycznym. Nie wyobrażam sobie, by Amerykanie marnowali to święto na cokolwiek innego, kiedy jest to najlepsza okazja to pogodzenia się z rodziną, która zjeżdża się z odległych zakątków USA.

W Polsce jedynym takim dniem jest Wigilia Bożego Narodzenia, którą prawie całkowicie tracimy na gotowaniu tych 12 pysznych dań i ciast, sprzątaniu, przygotowywaniu prezentów, które św. biskup Mikołaj powinien przynieść już 6 grudnia. Życie pokazuje, że napięcie związane z niewyrobieniem się ze wszystkim do pierwszej gwiazdki powoduje kłótnie, złości, i wyciąga z nas najgorsze charaktery. A po co?

Boże Narodzenie służy obudzeniu w sobie miłości do bliźniego, pogodzeniu się i okazaniu wzajemnej miłości podczas łamania się opłatkiem i spędzania wspólnie z rodziną czasu, którego na co dzień nie poświęcamy jej zbyt wiele.
Warto pomyśleć o Bożym Narodzeniu kilka tygodni wcześniej i podzielić sobie obowiązki i przygotowania nie tylko pomiędzy domowników, ale także na części i większość zrobić nawet 2-4 tygodnie wcześniej, zapakować ewentualne prezenty, kupić ozdoby, załatwić choinkę itd, później zaplanować „kuchenne wariacje” i pewne możliwe elementy przygotować parę dni wcześniej, lub zmówić się z rodziną, lub znajomymi, że zrobimy po parę dań w większej ilości, a później się podzielimy – mniej pracy i wszystko jest.
Możliwości jest wiele, tylko dostosować do swoich warunków.

Ale nie martwmy się, kiedy zabraknie kilku dań, nie zetrzemy kurzy z którejś szafki, nie zrobimy czegoś do końca. TO ŚWIĘTA SĄ DLA NAS, A NIE MY DLA ŚWIĄT!!!
Kto wierzy w Jezusa, musi się, ze mną zgodzić, że Jezus nie oczekuje od nas pełnego zrealizowania planu tradycji (choć należy o nią dbać), Jezus oczekuje od nas stosowania się do Jego nauki pełnej miłości do Boga i bliźniego, czyli na pierwszym miejscu miłość i tylko ona da nam pełną radość ze ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. Pusty talerz przy stole także nie jest na pokaz ani symboliczny, on powinien być naprawdę gotowy dla osoby, która niespodzianie zastuka do naszych drzwi, albo dla samotnej osoby i to miejsce wcale nie musi być jedno.
Kto nie wierzy w Jezusa też się ze mną zgodzi, że miłość (a co za tym idzie szacunek i zrozumienie dla drugiego) jest wartością uniwersalną ważniejszą od porządków, które moglibyśmy zrobić daleko wcześniej oraz potraw, których nie musi być nie wiadomo ile kosztem najbliższych.

Nie bójmy się Jezusa w Święto Jego narodzenia!

Nawet, kiedy w Niego nie wierzysz, uwierz w Jego słowa, które się sprawdzają. Nawet kiedy uznasz, że jest zmyślonym tworem, są ponadczasowe i nie ma w nich krzty zła, lecz samo dobro. To tylko człowiek musi się nauczyć je realizować wyłącznie pod kątem miłości do drugiego człowieka.

Patrząc się na bardziej powierzchowne przejawy naszego świętowania, przykro mi się robi, kiedy Jezus nie jest głównym bohaterem Świąt Bożego Narodzenia. To tak, jakby ktoś przyszedł na Twoje urodziny bez prezentu i życzeń, nawet się z Tobą nie przywitał i nie zobaczył a korzystał z pełni imprezy i tylko zajmował Twoich gości odciągając ich wręcz od Ciebie.
Jednym z przejawów ignorancji Świąt, to brak choćby najmniejszej refleksji nad sobą nie koniecznie pod kątem religijnym, ale choćby własnego rozwoju, rodziny, postępowania, błędów i cech do naprawienia. Chociaż to może jest błahostka, to też w pewien sposób pokazuje naszą zmianę patrzenia fakt, że z jakiejś dziwnej obawy wysyłamy do bliskich kartki z Mikołajem, stroikiem, choinką, domkami obsypanymi śniegiem a jak ognia boimy się szopki, Jezusa, stajenki, Maryi, Józefa i trzech mędrców w naszym w większości podobno katolickim kraju…

Swoją drogą przypomnij sobie, jak często słyszysz słowa „Wesołych Świąt” i co one w ogóle znaczą? O które święta chodzi? Kiedy Anglik powie Ci „Marry CHRISTmas”, od razu wiesz, że dotyczy to narodzenia Chrystusa. W Polsce, mimo, że mamy piękny i bogaty język, nie ma u nas Bożonarodzenia (Wesołego Bożonarodzenia). Nie zapominajmy więc, że są to Święta jednak Bożego Narodzenia i nie bójmy się Jezusa w katolickim kraju. Wierzyć to nie wstyd. Ale to niedługo stanie się modne i Ty się do tego możesz przyczynić.

Jak też słusznie napisał może Ci znany poeta, Adam Mickiewicz:
„Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

Poniższym wierszem zawieszę mój wywód oraz przesyłam Wam wszystkim, moi drodzy czytelnicy i goście Bożonarodzeniowe życzenia, a refleksja, niech kiełkuje w Was sama i przyniesie jak najlepsze dla Was owoce…

Na Święta

W czasie, kiedy w każdym domu
Jest sprzątany każdy kąt
Zewsząd słychać, media, ludzie
Życzą nam „Wesołych Świąt”

Wszystkie placki, syte dania,
Stara kuchnia, piec na prąd
W całej swojej złośliwości
Życzą nam „Wesołych Świąt”

Zamieszanie, kłótnie, spory
Znów powstaje w waśni front
W hipokryzji i bez sensu
Zabrzmi znów „Wesołych Świąt”

Rzućmy miotły, ścierki, fartuch
Dajmy sobie czas wytchnienia
Zamiast bezsensownej pracy
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Nawet zwykły prosty obiad
Miast pełnych stołów jedzenia
Swoją mocą da nam więcej
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Zwykły, prosty, szczery uśmiech
Po długim czasie niewidzenia
Niech miłością swoją da nam
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Nawet łamiąc się opłatkiem
By składać szczere życzenia
Niechaj da nam też szczęśliwych
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Samotny, przygarnięty w nocy
Niech też tknie nasze sumienia
Byśmy sami doświadczyli
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Niechaj ten radosny wieczór
W asyście kolęd zanucenia
Sprawi byśmy znów doznali
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Powróćmy w szczęśliwe czasy
Przywróćmy dobre wspomnienia
Gdy czekaliśmy wyjątkowych
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Dzieciątku oddając chwałę
Idąc z głosem dziękczynienia
Czyńmy dobro i też życzmy
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Z serca i ja Wam życzę
Szczęścia i marzeń spełnienia
Zdrowia, pomyślności oraz …
Radosnych Świąt, lecz Bożego Narodzenia

Jeśli dacie radę otworzyć, to warto obejrzeć jako podsumowanie:
https://www.facebook.com/mniejekranu/videos/1802153100024492/

Piotr Angler

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s