Proste, trudne słowa: „Odpowiedzialność”

Niby każdy wie, co to słowo oznacza, ale jak często widzieliście prawdziwą odpowiedzialność w rzeczywistości?

Na pytanie skierowane do młodych ludzi planujących swoją przyszłość, jaką pracę chcieliby wykonywać, zdecydowana większość z nich mówi, że „Odpowiedzialną”.

Co więc to słowo oznacza?

Zacznijmy od definicji za Słownikiem Języka Polskiego:
Odpowiedzialność:

1. «obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje lub czyjeś czyny»
2. «przyjęcie na siebie obowiązku zadbania o kogoś lub o coś»
W każdym wypadku odpowiedzialność powoduje ponoszenie konsekwencji swoich działań, lub braku działań. Osoba nie potrafiąca ponieść tych konsekwencji jest osobą nieodpowiedzialną.
Znam ludzi, którzy postępują beztrosko, jak czasem się mawia, „nieodpowiedzialnie”, ale kiedy stają przed skutkami swoich działań, pokazują swoją odpowiedzialność i jednak ponoszą konsekwencje swoich czynów. 12631490_1105101232864097_4440102505039366939_n
Znane jest Wam na pewno określenie „Odpowiedzialność cywilna” (OC). Tak, termin ubezpieczeniowy, który traktujemy jako obowiązkową daninę i przykrą konieczność. Zwróćmy jednak uwagę, że jadąc samochodem często nie mamy wpływu na niektóre sytuacje na drodze i to zabezpieczenie pozwala pokryć straty spowodowane przez pojazd ubezpieczonego a kwoty często są potężne.
Jednym słowem to zabezpieczenie zmniejsza wielkość konsekwencji, co może nam dać złudną pewność siebie i poczucie mniejszej odpowiedzialności. Grunt, że straty zostaną pokryte a szkody naprawione.
Inną grupą  jest OC pracownicze. Pamiętajmy, że jako pracownicy także ponosimy odpowiedzialność za swoje czyny i posiadanie takiego zabezpieczenia często jest obowiązkowe, np. w służbie zdrowia. Każdy błąd w sztuce może skutkować tak wysokimi kwotami, że suma ubezpieczenia skończy się po kilku latach a za pozostały okres np. lekarz musi płacić z własnej kieszeni i to pokaźne sumy.
Każda praca niesie za sobą brzemię odpowiedzialności. Obojętnie, czy sprzątaczki, kierowcy, robotnika, księgowego, czy dyrektora.
Każdy z nich ponosi odpowiedzialność za wykonywanie pracy jak najlepiej i zgodnie z zasadami.
Niestety nie zawsze jest tak pięknie, że każdy tą odpowiedzialność ponosi i chce ponosić.
Załóżmy, że mamy takiego inspektora budowlanego, który stwierdzi, że tak wykonana konstrukcja jest niedopuszczalna i nakazuje poprawki warte nieraz setki tysięcy złotych.
Po wykonaniu poprawek, okazuje się, że inspektor znowu zmienia decyzję.
Mnóstwo pieniędzy poszło w błoto. Kto ponosi odpowiedzialność za błąd i głupotę inspektora? Inwestor, wykonawca, podwykonawca, lub/i pracownicy, ale nie ten, co zawinił.
Jeszcze bardziej rażący nas, zwykłych obywateli jest przykład nieodpowiedzialności urzędnika, czy sędziego, który przez złą decyzję potrafi zniszczyć życie i zrujnować cały dobytek niewinnego człowieka.
Urzędnik najczęściej nie ponosi odpowiedzialności.
Podam jeszcze jeden przykład.
Pan dyrektor firmy X tnie koszty, wykorzystuje stary sprzęt, nieoficjalnie przyzwala na załatwianie przeglądów i atestów na lewo, wypłaca głodowe pensje a sam korzysta z luk prawnych i pławi się w luksusach czerpiąc korzyści z przekrętów organizowanych wraz z najwyższym kierownictwem.
Pracownicy niższego szczebla wielokrotnie zgłaszali zagrożenia i konieczności modernizacji sprzętu, jednak bezskutecznie.
Pewnego dnia zdarza się wypadek i ginie jeden z pracowników z powodu bardzo poważnej awarii starego urządzenia.
Inspekcja pracy dostrzegła wiele uchybień w firmie i zaczęła drążyć głębiej. Sprawę zamknięto (jedna z wersji mówi, że po podpłaceniu jednego z inspektorów, druga, że nie trzeba było).
Pytanie. Kto faktycznie poniesie odpowiedzialność za ten wypadek? A kto naprawdę za ten wypadek odpowiada i kto powinien ponieść konsekwencje? Czy będą to te same osoby?
Ponieważ prawdopodobnie znacie Polskie realia, albo przynajmniej domyślicie się z tekstu, nie widzę potrzeby tego tematu rozwinąć. Nóż się sam w kieszeni otwiera.
Trzeba podkreślić coś, czego wiele osób nie wie, że wysokie wynagrodzenia osób na wyższym szczeblu kariery nie są wyższe tylko dlatego, że ktoś pełni ważniejszą funkcję, ale dlatego, że w ślad za tym ponosi większą odpowiedzialność.
Przytoczę znany nam przykład pewnej pani Pyezydent pewnego miasta, w którym doszło do poważnych przekrętów. Pani Pyezydent stwierdziła, że nie wiedziała o tym, co robią jej podwładni i za nich nie odpowiada.
Otóż błąd! Pani Pyezydent odpowiada za wszystkich swoich pracowników. Jej zastępcy wyręczają ją w pewnych zadaniach, ale to ona te zadania im powierzyła i im zaufała. Kiedy wychodzi coś nie tak, ona bezpośrednio rozlicza ich a oni swoich podwładnych i każdy bierze odpowiedzialność za swoje zadania. Kiedy jeden z pracowników coś zawali, odpowiada przed swoim przełożonym, jeśli jednak pracownicy wykazują się niesubordynacją a przekręty mają charakter zorganizowany, wynika to jednoznacznie z niedostatecznej kontroli i niedostatecznym działaniom zapobiegawczym, które zobowiązany jest podjąć właśnie przełożony. Jeżeli tego nie potrafi, oznacza, że się nie nadaje i powinien ustąpić ze stanowiska.
To samo dotyczy każdego polityka, urzędnika, przedsiębiorcy etc. Dopóki nie sprzeciwiamy się stanowczo posiadaniem wysokich stanowisk przez osoby niekompetentne i nieodpowiedzialne, problem będzie się rozpowszechniał niczym choroba zakaźna.
Podam jeszcze przykład całkiem dla mnie niezrozumiałej sytuacji, kiedy ratownik medyczny odpowiada za ratowanie i podtrzymanie życia pacjenta do czasu dostarczenia do szpitala, a zarabia wielokrotnie mniej od lekarza, który odpowiada dokładnie za to samo. W przypadku braku ochrony OC, ratownik nie ma z czego zapłacić odszkodowania, bo sam ledwo może utrzymać swoją rodzinę.
W tej sytuacji są dwa kierunki. Albo zwiększyć wynagrodzenie, albo zmniejszyć odpowiedzialność. Wiadomo, że to drugie nie wchodzi w grę a tym pierwszym nikt nie jest zainteresowany…
Jest jeszcze inna strona odpowiedzialności. Dotyczy ona jednak sfery osobistej.
Myślę, że większość z Was przypomina sobie ten jakże istotny fragment „Małego Księcia” (dlatego Książę powtarza, by zapamiętać):
>>Żegnaj – odpowiedział lis. – A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
– Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
– Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.
– Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu… – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
– Ludzie zapomnieli o tej prawdzie – rzekł lis. – Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.
– Jestem odpowiedzialny za moją różę… – powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.<<
Jesteś odpowiedzialny za swoich najbliższych: dziewczynę, chłopaka, żonę, męża, córkę, syna, zwierzęta pod Twoją opieką. Jako człowiek odpowiedzialny masz obowiązek się o nich troszczyć i dbać, by nic złego im się nie stało. Kiedy nie jesteś w stanie zapobiec nieszczęściu, nie podlega to odpowiedzialności, jednak zaniedbania, złe słowo, traktowanie mogą się przyczynić do serii zdarzeń, których będziesz żałował, ale Ty będziesz za nie odpowiedzialny.
Jesteś także odpowiedzialny za swoje dzieła, tak, jak Nobel, który widział brzemię odpowiedzialności za śmiercionośne przeznaczenie dynamitu i przeznaczył swój majątek na rekompensatę dla ludzkości.
Jesteś odpowiedzialny również za swoje dzieci, które psocą, ale także ciągle się uczą i poznają. Kiedy dziecko coś zepsuje, ty także jesteś za to odpowiedzialny nie tylko ze względu na to, że to Twoje dziecko, ale także na to, że tak je wychowałeś.
Możecie się także burzyć, lub nie, ale małżeństwo jest przejawem odpowiedzialności, czyli formalnym i utrwalonym przejęciem odpowiedzialności za drugą osobę oraz przyszłe dzieci.
Każdy seks niesie za sobą mniejsze, lub większe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, lub zarażenia się chorobą, co jest konsekwencją jedynie naszej decyzji. Środki antykoncepcyjne są sposobem na zmniejszenie zakresu odpowiedzialności, ale aborcja, jest oznaką skrajnego braku odpowiedzialności.
Każda kobieta biorąc leki hormonalne musi liczyć się także z ryzykiem zaburzeń hormonalnych, które mogą doprowadzić do niepłodności, lub problemów z donoszeniem ciąży. In vitro jest próbą naprawienia szkód wywołanych przez swoje nieodpowiedzialne działania. Niestety sztuczne zapłodnienie bardzo często kończy się poronieniem, co jest kolejnym skutkiem podjętych decyzji.
Złudna świadomość posiadania możliwości usunięcia konsekwencji swoich działań będzie prowadzić do spadku odpowiedzialności, podejmowania nierozważnych decyzji oraz do wielu tragedii życiowych.
Nie musicie mi wierzyć, ale zastanówcie się głębiej…
Wielokrotnie widziałem kłótnie domowe, koleżeńskie, rodzinne, nie mówiąc o politycznych, które powstały w wyniku braku brania odpowiedzialności za swoje błędy.
Zamiast należnego przyznania się do winy, która i tak często leży po stronie wielu osób, to winni przerzucają się winą, kto jest winny bardziej.
Jest to także przejaw skrajnej nieodpowiedzialności prowadzący do tragicznych w skutkach konfliktów.
Najgorsze jest to, że te sytuacji akceptujemy zamiast dawać dobry przykład.
Przejdźmy zatem do podsumowania
Kto podważy znamienne słowa: >>Źdźbło w oku bliźniego widzicie a belki w swoim nie dostrzegacie?<<
Człowiek odpowiedzialny w swoim oku zobaczy przynajmniej kawałek tej belki.
Jakie cechy wyróżniają osobę odpowiedzialną?
1. Odwaga – jest niezbędna, by zmierzyć się z konsekwencjami, często w bardzo trudnych sytuacjach, ale jeśli odpowiedzialność tego wymaga, mimo obaw i oporów, odpowiedzialny stanie przed wyzwaniem.
Osoba nieodpowiedzialna z tchórzostwa będzie kłamać, lawirować i uciekać od odpowiedzialności.
2. Słowność – osoba odpowiedzialna bierze odpowiedzialność także za swoje słowa. Jeżeli coś obiecuje i przysięga, zrobi wszystko, co możliwe, by słowa dotrzymać. To dotyczy zwłaszcza największej z przysiąg – małżeńskiej, ale także przysięgi wojskowej, policyjnej, Hipokratesa.
Osoba nieodpowiedzialna manipuluje, próbując udowodnić, że nie powiedziała, co powiedziała.
3. Rzetelność – biorąc odpowiedzialność, często człowiek odpowiedzialny ma świadomość skutków wykonania swoich zadań, dlatego wykonuje je jak najlepiej.
4. Altruizm – oczywiście umiarkowany, jednak odpowiedzialność pozwala powstrzymać egoizm, by zmierzyć się z konsekwencjami.
5. Pokora – jest niezbędna, by przyznać się do błędu.
Do tych cech często można dołączyć: Honor, prawdomówność, uczciwość, wrażliwość etc.
Można jeszcze wyszukiwać inne cechy, ale, jak dobrze widzicie, chcielibyście mieć do czynienia z osobą z takimi cechami?
A chcielibyście mieć sami takie cechy?
A teraz pomyślmy, jacy ludzie posiadali takie cechy?
Może się mylę, ale takie wartości cechowały ludzi wielkich, patriotów i ludzi wierzących (nie chodzi o religijność, ale o duchowość). Te zasady przyświecały Sarmacji, rycerzom, żołnierzom przedwojennej Polski a także twórcom konstytucji 3 Maja, czyli ludziom szlachetnym i ludziom honoru.
Czy przypominacie sobie, jakie znaczenie miała odpowiedzialność w komunie? Psychologia tłumu wyjaśnia zasadę rozproszonej odpowiedzialności, co oznacza, że im więcej osób jest za coś odpowiedzialnych, tym mniej się do niej poczuwają. A co, kiedy wszystko jest wspólne?
Czy uchwalony budżet (z pieniędzy całego narodu)  zakładający deficyt świadczy o odpowiedzialności?
Pomyślmy więc. Czy politycy powinni być odpowiedzialni?

A który polityk posiada przynajmniej część z tych cech?

No właśnie. Tak jak w Polsce jest obecnie, tak wygląda wybieranie osób nieodpowiedzialnych na odpowiedzialne stanowiska.

Może jakość tekstu nie oszałamia, ale warto tą treść przekazywać dalej.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Proste, trudne słowa: „Odpowiedzialność”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s