Hipokrytolicy i zombiekatolicy?

Hipokrytolik. To nowe słowo powstało ze zlepku słów “hipokryzja” i “katolik”, czyli katolik hipokryta (ni gorszy ni lepszy od innych hipokrytów).

Zombiekatolik. Katolik uczestniczący bezmyślnie i odruchowo w życiu religijnym. Często działa sprzecznie z nauką Kościoła, ale zgodnie z nawykami.

Artykuł niewątpliwie dotknie olbrzymią grupę katolików mających czelność nazywać się “praktykującymi”, ale ktoś im prawdę powiedzieć musi, zwłaszcza że niszczą Kościół i są główną przyczyną ataków na KRK.

Czy to zjawisko jest domeną katolików? Oczywiście nie. Hipokryzja i obłuda występują wszędzie, niezależnie od regionu, czy wyznania. Skala hipokryzji w polskim Kościele jest olbrzymia ze względu na zwyczaj pokazywania się w jak najlepszym świetle. Ale dlaczego to właśnie katolicy? Może po prostu dlatego, że jest ich w Polsce potężna większość (80-90%)? A może dlatego, że ludzie po prostu nie rozumieją najważniejszych zasad wiary? I to właśnie ta druga przyczyna skłoniła mnie do tego tekstu, nie, by obrażać, ale naświetlić problem, dać do myślenia a może nawet zainicjować jakąś zmianę w postępowaniu.

Ciekawym jest fakt, że fałsz i obłuda najczęściej występują u osób bez kręgosłupa moralnego i szacunku dla wartości za wyjątkiem władzy i pieniądza. To nic, że ci ludzie nie są warci zaufania nawet na poziomie potrzymania patyka. Mimo to, wielu ludzi uważa, że takim osobom warto zaufać i stawiają przy nich krzyżyk podczas wyborów.

Nieco inna zasada jest u hiopkrytolików. Owszem bardzo wkurza mnie, kiedy człowiek łamie wyznawane przez siebie zasady. Natychmiast traci on moje zaufanie, ale przynajmniej jakieś zasady ma i pewnie są jeszcze takie, których się trzyma. W każdym razie również on nie zasługuje na łaskę wyborców.

Zajmijmy się więc tym drugim, bo tutaj widać większą szansę na ratunek.

Problem nie jest nowy. Zwracał nań uwagę m.in. bp Ignacy Krasicki w bajce “Dewotka”

„Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa: „… i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy” – biła bez litości.
Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.”

I to jest esencja problemu. Ludzie nie mają pojęcia w co wierzą.

Nie interesują się przyczynami danych zwyczajów, czy obrzędów, ale robią to, co większość, “Bo tak!”. Często brakuje nam motywacji do trzymania się kanonu zasad.
A przypomnijmy, że mimo, iż bycie honorowym jest trudnym i wymagającym zadaniem, to, czy nie wolelibyście współpracować, lub nawet rywalizować z człowiekiem honorowym? A może ludzie chętniej z tobą będą nawiązywać współpracę, jeśli okażesz się godnym zaufania, człowiekiem honorowym z zasadami?

Podstawą każdego działania jest znalezienie celu i zrozumienie drogi, do niego prowadzącej. Ale wróćmy do hipokrytów, zwłaszcza tych, którzy nie wiedzą, że nimi są.

teatr

Spójrzmy np. na panie chodzące regularnie do kościoła. Na pewno znaczna część z nich

postępuje zupełnie inaczej, niż nauczał Jezus. Chodzą do komunii, ale wcześniej obgadywały sąsiadki i koleżanki, że aż uszy więdły, a przypomnijmy sobie 8 przykazanie… Albo facet pijący i katujący żonę oraz dziecko, stojący w pierwszym rzędzie w kościele, albo księdza postępującego zupełnie inaczej, niż wymaga od parafian np. księży zachłannych mówiących o ubóstwie, czy rozwiązłych mówiących o wierności Bogu i małżonkowi.

Każdy taki przykład doskonale nam znany pokazuje hipokryzję, która obnażona
(a będzie obnażona niemal na pewno) niszczy cały wypracowany pozytywny dorobek człowieka. Ksiądz, który złamie podstawowe zasady przyzwoitości natychmiast traci posłuch i wielu wiernych, podobnie, jak lekarz z papierosem w ustach „pomagający” rzucić palenie. Często żałosny bywa los hipokryty. Bywa również często sytuacja, że człowiek prawiący morały, nie zauważa, że sam postępuje wbrew sobie.

Jak to mówi pismo: “źdźbło w oku bliźniego widzicie a belki w swoim nie dostrzegacie”. Jedynym słusznym rozwiązaniem jest przyjęcie zewnętrznej krytyki, przeanalizowanie błędów, przyznanie się do nich i wdrożenie zmian i naprawa szkód. W przeciwnym wypadku zostaniemy świadomymi hipokrytami.

Przypomnijmy jeszcze, że zgodnie z zasadami i warunkami dobrej (ważnej) spowiedzi, oprócz rachunku sumienia, żalu, spowiedzi i postanowienia poprawy musi być także zadośćuczynienie, czyli każda skradziona rzecz oddana a krzywda naprawiona. Niestety nawet po obowiązkowej przedświątecznej spowiedzi, rzadko się zdarza, by pod dom wrócił skradziony rower, portfel, telewizor, czy samochód.

Bo oddać to wstyd, więc, gdyby raz się oddało, to drugi raz wziąć nie będzie tak łatwo.

Ale do tego trzeba być wierzącym i rozumieć a nie zostać zombiekatolikiem, czy wspomnianym hipokrytolikiem.

Łatwo poznać poziom zrozumienia wiary na podstawie np: statystyki, która ukazuje, że 30% “katolików” wierzy w reinkarnację, zrozumienia treści prostych i znanych pieśni religijnych (np. co to jest ta “Nacudja nasza” w tekście “na cud Jonasza” 😀 ), strachu przed dyskusją ze świadkami Jehowy, czy nawet bazowej wiedzy, że Maryja nie była Polką tylko Żydówką, tak samo jak Jezus i Apostołowie oraz wiele innych.

Czy ten fakt wynika ze skutecznej pracy komunistycznej w zakresie ateizacji, a może wręcz odwrotnie. Polak z przekory bardziej wierzył, kiedy nie było wolno a teraz nadmiar wolności nam w głowach wywrócił? A może pęd w wyścigu szczurów nie pozwala nam nawet pomyśleć o wierze, wartościach, zasadach, Bogu, lub przynajmniej o drugim człowieku (w kontekście pomocy, a nie oszukania).

Człowiek wierzący i praktykujący zdecydowanie powinien trzymać się podstawowej zasady wobec drugiego człowieka: Nie czynić krzywdy oraz pomagać.

Z bólem jednak przyznaję, że reakcja 10-15% przechodniów na widok leżącego człowieka potrzebującego pomocy, ujawnia kolosalny brak znajomości i poczucia elementarnych zasad chrześcijaństwa u potężnej większości naszych “wierzących”.

Niestety badanie pokazuje także, że to nie wyznanie ma wpływ na chęć pomocy drugiemu, ale ilość człowieka w człowieku.

Oczywiście hipokrytolikiem można być dużym i małym, świadomym i nieświadomym w zależności od stopnia rozbieżności pomiędzy wyznawanymi zasadami a postępowaniem oraz odwagi w przyznaniu się do błędów, tym bardziej powinniśmy położyć nacisk na podniesienie znaczenia honoru.

Czy warto być Katolikiem?

Zdecydowanie tak. Kiedy poznasz dogłębnie treść nauczania Jezusa, skonfrontujesz to z codziennością pełną nauką filozofii, psychologii, teologii i wielu innych nauk, poznasz moc słów Ewangelii w dziedzinie społecznej, edukacyjnej i biznesowej, połączysz to w całość, zaczniesz tym żyć dzieląc się sobą z innymi oraz odkryjesz, jak bardzo możesz rozwinąć swoją osobowość stając się człowiekiem szczęśliwym niezależnie od okoliczności zewnętrznych, to nie mogłeś lepiej trafić. Chyba, że oczekujesz czegoś innego.

Jak wielu katolików jest w stanie to docenić? Jak wielu katolików te fakty zna i rozumie?
Przerażająco mało.

Czy wolno nam jednak przekreślać krytykować i oceniać hipokrytolików i zombiekatolików? Krytyka konkretnych negatywnych zachowań każdego człowieka jest konieczna i niezbędna do utrwalania oczekiwanego kanonu zachowań i wartości, do którego wszyscy powinniśmy dążyć, by społeczeństwo rozwijało zdrowe i konstruktywne relacje między sobą. Warto także wykorzystać wszystkie humanitarne mechanizmy, które pozwolą zbliżać nas do kanonu.

Podobnie sprawa wygląda z nieuchronnością kary za przestępstwa i równego traktowania przestępcy niezależnie od pochodzenia, statusu społecznego, czy wykonywanych obowiązków, po wcześniejszym bezsprzecznym potwierdzeniu winy (pracownik, sędzia, ksiądz, imigrant, polityk, policjant, biznesmen…)

Jednak jeśli chodzi o przekreślenie samego człowieka, „Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s