Shoty

SHOT #4. (19.01.2017)
TRAGEDIA – WIELKA STRATA DLA POLSKI I SEJMU.

Bardzo smutna wiadomość.
Dzisiaj rano, prawdopodobnie w wyniku wypadku i odniesionych obrażeń zmarł poseł ruchu Kukiz ’15 – dr Rafał Wójcikowski.

Warto napisać o nim więcej.
Parlamentarzysta miał 43 lata a odchodząc pozostawił żonę i dwójkę dzieci.
Był doktorem ekonomii i wykładowcą akademickim związany z uczelniami łódzkimi, ale także WSIiZ w Rzeszowie. Był człowiekiem bardzo zaangażowanym społecznie.
Wiadomo, że wiele informacji da Wam także internet, ale najważniejsze jest to, że dr Rafał Wójcikowski był niezwykle mądrym człowiekiem a jego wypowiedzi często warto przytaczać. Będzie nam go brakowało.

Znalezione obrazy dla zapytania rafał wójcikowski
„Entliczek pentliczek czerwony stoliczek”

 

Nie wolno dopuszczać do tego, by śmierć takiego człowieka zakończyła się pochowaniem i ciszą. Należy ożywiać go przez wykorzystanie jego dorobku, który jest dostępny także w internecie. Pozostaje mi nadzieja, że zastąpi go równie inteligentny i zaangażowany w dobro kraju poseł, jednak znając obecnych posłów K’15, dotąd się nie zawiodłem.

Obserwując wiadomości przyszła mi także poważna refleksja, że poważnych i mądrych ludzi TV nie traktuje poważnie. Ilekroć w wywiadach, programach czy wypowiedziach zdarzy się redaktorom przytaczać posłów K’15, nie spotkałem się, by któryś powiedział coś głupiego, wręcz przeciwnie, ich wypowiedzi są wyważone, stonowane, mądre i ponad podziałowe.
Posłowie są pokazywani bardzo rzadko i z konieczności, co strasznie mnie irytuje, bo mądrego to warto posłuchać.

Przeszukując kanały informacyjne chciałem usłyszeć jak najwięcej o tym pośle, więc tak TVPiS, TV.N, jak i Polszmat podali tylko informację o wypadku i krótko o samym pośle, co na każdym z kanałów zajęło kilka do kilkunastu sekund.
Nie wnikam w procedury tworzenia bloku informacyjnego, choć taka informacja dopiero po 20 minutach oglądania wiadomości wydaje się mniej ważna od innych wcześniej podawanych pierdół, jednak najbardziej boli mnie fakt, że akurat w tym przypadku media nie pokusiły się o jakiś głębszy życiorys, działalność posła, czy chociaż wspomnienia i wypowiedzi jego kolegów, tylko zakroiły treść do dwóch zdań, których mogłem nie usłyszeć po chwilowej utracie uwagi np. na szukanie pilota.

Nie łudzę się, że jakakolwiek telewizja będzie lansowała ludzi od Kukiza a na pewno nie tak, jak wydmuszkę .Nowoczesną, ale minimum rzetelności od przynajmniej jednej stacji bym oczekiwał.
Póki co pozostaje nam internet, mądrość i inteligencja, w którą jeszcze wierzę. Powinniśmy zatem z szacunku do zmarłego poznać go lepiej i nie dać zmarnować jego pracy, by jego śmierć nie poszła na marne.
Jeżeli ta śmierć może sprawić, że na kolejną kadencję od Kukiza dostanie się kilka osób więcej do parlamentu i naprawią największe problemy, to może właśnie to było celem tego tragicznego wydarzenia?

Łączę się w bólu z najbliższymi Rafała. Szczerze współczuję i smucę się jego odejściem i mam nadzieję, że to przeznaczenie ma wielki i pozytywny plan.
Niech spoczywa w pokoju i cieszy się szczęściem wiecznym. Amen.

 

SHOT #3. (17.01.2017)
POLITYCZNA TURYSTYKA 

Kilka ostatnich wydarzeń podsumuję jednym shotem.
PO ostatniej sejmowej błazenadzie oraz podróżach znanych nam polityków zwanych niekiedy pajacami, czyli wycieczki Petru do Portugalii, Schetyny do Austrii oraz Kijowskiego pomiędzy faktury, mieliśmy Orkiestrę.
Właściwie fakt opuszczenia okopów sejmowych przez Petru nie kłuje mnie za bardzo w oczy, bo to w sumie nic takiego, może zawiódł parę osób, że odpoczął po całej „walce o wolność” w tak ekskluzywny sposób, jednak bardziej zastanawia przywiązanie posłów do rodzin i przysięgi małżeńskiej.
Chociaż posłanka tłumaczy się, że Petru palcem jej nie dotknął, chociaż także nie mówi, czym, to jednak sam fakt, że pozostawili rodziny, zastanawia. Jeżeli przysięga małżeńska jest dla polityka niczym, to czym będą dla niego obietnice wyborcze?
Zdecydowanie inaczej wygląda sytuacja wrzucanego do puszek wynagrodzenia dla Kijowskiego, słyszało i czytało się wiele materiałów, które świadczą jednoznacznie, że KOD jest nie tylko organizowany odgórnie, ale budowany pod zysk.
Mam nadzieję, że większość ludzi z KOD zorientowała się, w co zostali wkręceni.
Podkreślę, że nawet nazwa organizacji nie ma ani za grosz sensu, ponieważ nawet dzieci wiedzą, że demokracja to rządy większości obywateli najczęściej za pośrednictwem przedstawicieli, a bunt przeciwko niemal wszystkim decyzjom legalnie wybranego parlamentu jest jej łamaniem a nie obroną.
Ale temu też dajmy spokój.

Kolejna sprawa to WOŚP i wycinanie serduszek znajomemu Belzebuba.
Hasło WOŚP „Łączymy Polaków już 25 lat” budzi we mnie mieszane uczucia, ponieważ na początkach ta impreza miała być lansowana jako kontra dla społecznych działań katolickich, jednak idea poszła dalej i uważam, że ludzie ciągną ją w dobrym kierunku.
Sama postać Owsiaka budzi kontrowersje związane zarówno z jego światopoglądem i działaniami, jak też rozliczeniami finansowymi.

Co ja, jako człowiek myślący o tym sądzę?

Wiele słyszałem o Jurku dobrego i złego, o czym media nie mówią.
Posiada olbrzymią charyzmę i zapał, ale przede wszystkim zrobił bardzo dużo dobrego.
Muszę podkreślić, że żadna, ale to żadna akcja dobroczynna nie kieruje się w stronę zapewnienia lepszej jakości leczenia, przynajmniej na taką skalę. Oczywiście idą też pieniądze na organizowanie imprez w większych miastach, ale właściwie ludzie mają rozrywkę i też dorzucą się do czegoś dobrego.

Fakt, że obywatel musi WOŚP płacić za niekompetencję i zaniedbania w medycynie jest niewybaczalny i wymagający natychmiastowych działań, jednak pozytywnych efektów WOŚP Owsiakowi odmówić nie mamy prawa, a za tak wiele uratowanych żyć właśnie dzięki niemu oraz wszystkim darczyńcom powinniśmy być gotowi, pomimo krytykowania i naciskania na poprawę, wybaczyć wszystkie ewentualnie błędy.
Nagła zmiana frontu przez TVP w kierunku nienawiści do Owsiaka, uczulenia przejawiającego się usuwaniem wszelkich śladów tak wielkiego wydarzenia oraz organizowanie wydarzeń konkurencyjnych świadczy o małostkowości decydentów.
PiS w tych kilku magicznych ruchach zamiast wyrównywać, pogłębiło swój okop zacietrzewienia.

Oceniam ostatnie postępowanie PiS jako hipokryzję sprzeczną z zasadami chrześcijaństwa oraz próbę przejęcia pałeczki pierwszeństwa od PO i Nowoczesnej w prędkości pogłębiania nienawiści.

Czyli względnie krótkie odniesienia do niektórych bieżących wydarzeń.

SHOT #2. (20.12.2016)
TRAGEDIA W BERLINIE

Na krótki czas bardzo tragiczne wydarzenie przyćmiło bezsensowne walki polityczne. W kolejnym zamachu terrorystycznym zginęło 12 osób a 48 zostało rannych.
Wg dostępnych informacji, polski kierowca Gryfińskiej firmy transportowej przyjechał z ok. 22-tonowymi stalowymi konstrukcjami z Włoch do Berlina ok. godz. 8, ale kazano mu zaczekać na rozładunek do następnego dnia.
Kierowca w rozmowie z właścicielem ok. godz. 12 przyznał, że został w pobliżu miejsca rozładunku w dziwnej dzielnicy, gdzie są sami muzułmanie a jedyni Niemcy, to tylko pracownicy biura w tej firmie.

Odczyty GPS pokazują wielokrotne uruchamianie silnika ciężarówki od godz. ok. 15, jakby ktoś uczył się obsługi. Prawdopodobnie właśnie w tym czasie Polak został zamordowany. Właściciel firmy transportowej a zarazem kuzyn zamordowanego po oględzinach ocenił widok jako drastyczny oraz, że kierowca przed śmiercią walczył.Uśmieszający się imigrant po ataku w Berlinie

Polską skradzioną ciężarówką na miejsce tragedii wyjechał wg nieoficjalnych danych, notowany wcześniej Pakistańczyk, który posiadał status uchodźcy. Po dokonaniu masakry wyskoczył z samochodu, w którym zostawił zwłoki Polaka i zaczął uciekać. Dzięki pomocy jednego ze świadków niemiecka policja zatrzymała domniemanego sprawcę, który nie przyznaje się do winy.

Na drogach możecie zobaczyć ciężarówki, które mają zawieszone czarne wstążeczki na antenach jako gest solidarności i żałoby po zamordowanym rodaku. W końcu taka sytuacja mogła się przydarzyć każdemu z nich.

Z tego miejsca składam najszczersze wyrazy współczucia dla wszystkich ofiar tej tragedii. Niestety nie pierwszej i nie ostatniej. (Przepowiednia)

Pragnę przypomnieć, że mimo, iż odsetek imigrantów w państwach UE nie wydaje się być duży, to zagrożenie jest potężne.

Przyrównam tą całą masę przybyszów do dzikich zwierząt – np. lwów. U siebie lew będzie agresywny stosując się do swojego prawa. Można jednego lwa wytresować, nauczyć współżyć z ludźmi ale zwierzęcej natury nie da się wykorzenić, a na pewno nie da się zapanować nad całym stadem, z którego jedne osobniki jedynie nie stosują się do przyjętych praw i niszczą, co mogą a inne wręcz zasmakowały w ludzinie.

Nie oszukujmy się. Pseudoemigracja „Syryjczyków” (czyli samych muzułmanów z Afryki i dalszej Azji) jest perfidną dywersją, w której transportuje się żołnierzy.
Zobaczcie to, póki jeszcze nie jest za późno.
Do uchodźcy podchodziłbym, jak do nieznanego psa. Może być potulnym i świetnym kompanem, ale równie dobrze może nagle ugryźć, lub zagryźć. Warto więc nastawiać się na najgorsze, zabezpieczać, ale bezpośredniej siły używać tylko w momencie obrony przed ugryzieniem…

 

 

 

 

 

 

 

 

SHOT #1. (17.12.2016)
SZCZERBA + KUCHCIŃSKI = ŁADUNEK WYBUCHOWY

Oczywiście najgorętszym wydarzeniem na chłodne dni jest walka o wolne media, organizacje manifestacji i posła Szczerbę.

Pozwólcie, że zwrócę Waszą uwagę na to, na co nie zwraca większość osób, a zwłaszcza media. Zacznijmy, że nie ma nic całkowicie złego i całkowicie dobrego.

Wybuchła wielka wrzawa, bo ludzie, chcą wolnych mediów (ja wolę media szybkie ;). Wbrew pozorom i głosom mediów i posłów opozycji, nikt nie powiedział nam na czym te zmiany dla mediów w sejmie miałyby polegać. Sprawdziłem i rzeczywiście Polska jest jednym z nielicznych krajów, który nie ma uregulowanych zasad poruszania się mediów po sejmie. I nie chodzi tu o wygodę, że posłom nie będzie można zadać pytań, ale sytuacje, kiedy dziennikarze biegają z całym sprzętem po korytarzach obskakują polityków, nie dają przejść, a nawet jak przyznał się przed kamerą PJK, został dwukrotnie uderzony kamerą w głowę. Złośliwi twierdzą, że regulamin będzie nakazywał nosić kamery wyłącznie w górze.
Sami przyznacie, że samowolka prowadzona przez, powiedzmy szczerze, część niewychowanych dziennikarzy mogła by być ograniczona, więc zanim skoczymy sobie do gardeł, posłuchajmy, co dokładnie proponuje PiS, bo nie ulega wątpliwości, że każdy z nas ma mieć prawo zobaczyć, jak pracują nasi pracownicy i to prawdopodobnie się nie zmieni.

Podobnie bomba wybuchła przy ustawie o zgromadzeniach publicznych, chociaż z tym pierwszeństwem mogliby się wstrzymać (o ile już się nie wycofali) o tyle odstęp od demonstrantów jest pomysłem dostosowanym do naszych warunków. Możliwość wymieniania poglądów, jaki widzimy obecnie, jest zbyt wykorzystywana a odstęp na długość rzutu kostką brukową jednak powinien być zachowany, choćby dla zdrowia policjantów, którzy nie przyszli tam z własnej woli, ale z obowiązku.

Wróćmy do gorącego. Oczywiście zaognienie sytuacji w parlamencie zaczęło się od usunięcia Szczerby z obrad. Dlaczego???
Osobiście uważam, że Marszałek przesadził i mógł poczekać, aż poseł coś większego wywinie, ale stało się. Czy ktoś z Was jednak się zastanowił, co wkurzyło p. Kuchcińskiego?

Miałem okazję obserwować kilka dyskusji w udziałem p. Szczerby i określając go słowem „cham” obraziłbym chamów. W przeciwieństwie do swojego partyjnego kolegi p. Budki, Szczerba nie uznaje zasad kultury dyskusji, wchodzi w słowo, zagłusza i nie daje nic powiedzieć oponentowi, zwłaszcza, kiedy tamten ma przeciw niemu niepodważalne i niewygodne argumenty.

Ciekawy jest także fakt, że ten sam poseł niedawno został ukarany finansowo za niestosowanie się do regulaminu i poleceń marszałka Kuchcińskiego. Temat także dyskusyjny.

Niedługo później poseł pojawił się z kartką „#wolne media” na mównicy, ale kiedy usłyszał upomnienia od Marszałka, coś do niego mówił poza mikrofonem nadstawiając uszu, po czym powiedział „nie słyszę pana”, co powtórzył.
Wielokrotnie zastanawiałem się nad tym zwrotem, zwłaszcza, że Kuchciński mówił wyraźnie do mikrofonu. Nie chciałem odebrać tego za oczywiste „olanie” Marszałka, ale jeśli się przypatrzycie, może odbierzecie to trochę inaczej.

Zastanawia mnie jeszcze ta „spontaniczna” manifestacja i „spontaniczna” reakcja posłów, którzy mieli przygotowane kartki z tekstem w dużym formacie, którego nie nadrukuje się na zwykłej domowej drukarce w kilka chwil. Przypuszczam, że byli przygotowani na pokazanie ich z ław sejmowych, ale nie wykluczam celowego zagrania Szczerbą.
Przyznam, że sytuacja przerosła najśmielsze planowane oczekiwania opozycji, co rychło wykorzystała.
Nie wiem, czy spodziewaliście się, że PO i Nowoczesna sięgnie po metody Samoobrony, ale zdarza się.

Nie wiem, czy nie zastanawia was kilka poniższych rzeczy:
– tempo w jaki rozłożono podest dla przemawiających posłów pod sejmem wraz z nagłośnieniem,
– szybkość przybycia ludzi pod sejm, (część z manifestacji została zarejestrowana kilka dni wcześniej w urzędzie miasta).
– gaz pieprzowy, który później okazało się był racą rzuconą przez protestujących i symulowana utrata przytomności tuż obok samochodu i kamery TVN 24
– agresja protestujących pokazana jako przemoc policji (policja odsuwała protestujących sprzed samochodów, niektórych unieruchomiła siłą) sfilmowano jedynie etap unieruchamiania tych osób, ale ciekawą sytuację, kiedy ktoś w cywilu wskakiwał butami na kilku ludzi otoczonych przez policjantów – same zachowania tych ludzi oceniam jako dziwne, ale mogę się mylić.
– apel posłanki Kukiz ’15 apelującej o przywrócenie spokoju i przywrócenie obrad do obu stron konfliktu. Co ciekawe, jej krótka i merytoryczna wypowiedź emitowana na żywo została radykalnie ucięta zarówno w TVP, jak TVN i Polsacie. Media działaniami nie ukrywają, że odnoszą się z niechęcią do tego ugrupowania.
– mało kto mówi, że planowane obrady miały dotyczyć głównie budżetu (którego nieuchwalenie może doprowadzić do rozwiązania sejmu), ale także ustawy dezUBkizacyjnej. Trzeba przyznać, że doprowadzenie do wspólnego marszu Wałęsy, PO, Nowoczesnej, PSLu, KODu z byłymi UB-kami jest oznaką geniuszu, lub prezentem pod choinkę dla PJK. Nie wiem, czy macie także świadomość, że, kiedy rozdawano koncesje medialne początkiem lat ’90, mało który obywatel miał możliwości finansowe i dojścia. Ręce mi opadły, kiedy dowiedziałem się, że niemal wszyscy, którzy koncesje dostali mieli po nazwiskach „TW xxxx”, nawet pracownicy TVP. Taka ciekawostka.

Dlaczego media tak nienawidzą PiSu, K’15 a szczególnie burzą się teraz, nie wspominając o blokowaniu ustawy antyUB? Nie mam pojęcia.
Może Wy znajdziecie jakieś wytłumaczenie…