ŚWIEŻE SHOTY

KŁAMSTWO HISTORYCZNE?
11.02.2018

Najgorętszym tematem w ostatnim czasie jest ustawa o IPN. Jak bardzo można dać się owładnąć kłamstwem? Jak można taki temat wykorzystywać do zagrywek politycznych? Jak długo będziemy dostosowywać historię do potrzeb? Nie ma różnych wersji historii i prawdy. Prawda jest jedna. Często przykra i bolesna dla wielu, ale zawsze jest jedna. To, że ze względów ideologicznych, politycznych, czy biznesowych bywa zakłamywana, jest karygodnym błędem wobec przyszłych pokoleń. Warto pamiętać, że interpretacja dostępnych faktów, to tylko opinia a nie historia. Historia ogólna pozwala poznać zarys, działania ważnych postaci, postawy rządów i narodów, z kolei dogłębna dotyczy istotnych szczegółów i przypadków jednostek potwierdzających, lub negujących stereotypy rozszerzając pole widzenia.

My natomiast jesteśmy po raz kolejny widzami teatru absurdu i różnych standardów. Z jednej strony mamy przedstawicieli Polski, którzy walczą ze szkalowaniem nas przez media oraz instytucje mające różne interesy, z drugiej polityków Izraela przed kampanią wyborczą chcących mieć monopol na historię, która dotyczy nie tylko Żydów. Mamy także polityków ukraińskich, którym prawda wołyńska jest solą w oku.

Nie wolno nam bać się odkrywać i rozgłaszać prawdy potwierdzonej dowodami. Prawda, nawet przykra, nas wyzwoli.

Prawda natomiast przypomina, że wojna pochłonęła 6 mln Polaków, w tym 3 mln pochodzenia żydowskiego. Polacy byli drugim po żydach celem eksterminacji niemieckiej oraz podstawowym celem eksterminacji rosyjskiej i ukraińskiej. Co ciekawe, kiedy na Ukrainie wprowadzano ustawę o UPA, u nas mówiło się o tym niewiele a Żydzi się nie buntowali, mimo, że także byli mordowani i masowo wydawani przez Ukraińców. Nawet niemieccy żołnierze byli zszokowani bezwzględnością i zapałem “szlachetnych” Ukraińców (patrz Polacy wobec OUN ISIS).

Swoją drogą mówienie o “wdzięczności” żydowskiej za polską tolerancję w czasie zaborów zostanie nazwane antysemityzmem, natomiast rozgłaszanie o jednostkowych przypadkach Polaków wydających Żydów najczęściej ze strachu przed śmiercią jest głoszeniem prawdy. Warto pamiętać, że tylko w Polsce groziła śmierć za ukrywanie Żyda, mimo to zarówno rząd polski, AK oraz znaczna część społeczeństwa poświęcili wiele, by ich ratować. Jakakolwiek wzmianka o rzekomej współpracy narodu Polskiego z okupantem zwłaszcza ze strony amerykanów, współodpowiedzialnych za bezczynność, czy Żydów, którzy nieraz pełnili rolę kapo, czy zwykłych zdrajców jest kłamstwem godnym kary.

Owszem, AK mordowała Żydów, tylko tak się dziwnie złożyło, że ci właśnie Żydzi byli wówczas pracownikami bezpieki, więc nie ginęli za narodowość, zwłaszcza, jeśli mowa o szmalcownikach, na których AK wydawała wyroki śmierci.

Trzeba także wyraźnie powiedzieć, że żydzi i muzułmanie w Polsce zamieszkali razem z nami i stali się obywatelami polskimi, byli, jak mało gdzie, traktowani na równi z rdzennymi mieszkańcami jako wspólny naród. Żyli i walczyli razem z nami i na wojnach razem przelewaliśmy krew. Wielu oficerów pochodzenia żydowskiego zginęło w 1939r. i o tym historia powinna przypominać, podobnie jak o czarnoskórym obrońcy Warszawy i uczestniku Powstania Warszawskiego, Auguście Agboli O’Brownie. Żyjąc razem stanowiliśmy jedno społeczeństwo, dzięki czemu łatwiej było ryzykować życie za sąsiada. Podobnie zdarzali się zdrajcy wśród Polaków, Żydów itp. Żydowskie komanda pakujące swoich rodaków do wagonów, palących innych Żydów, przeszukujących zwłoki w poszukiwaniu np. złotych zębów. Zdarzała się także znana nam polska zawiść i zazdrość za powodzenie, lub lepszą głowę do interesów wobec uczciwych i nieuczciwych Żydów, podobnie jak wobec takich Polaków, jednak nie dotyczy to ogółu społeczeństwa.

W kontekście ustawy o IPN, fakty oparte na dowodach, materiałach są jednoznaczne i potwierdzają historię. Zapis: “kto wbrew faktom… ” w ustawie, powinien być niezaprzeczalnie gwarantem, że nikt historii, zwłaszcza tej niewygodnej, nie przekręci, niestety niektórzy oceniają innych swoją miarą.

Pamiętajmy, historia jest tylko jedna, nasze interpretacje niestety bywają różne.

 

***

 

OPOZYCJA TOTALNA ROZPACZ
25.01.2018

Od pewnego czasu obserwujemy ciekawe zjawisko. Opozycja totalna atakuje wszystko i na wszystkie dostępne sposoby, co tylko zrobi rząd.

Owszem, wiele działań rządu bardzo mi się nie podoba, ale jednak został wybrany przez społeczeństwo wg ogólnie przyjętych zasad od wielu lat obowiązującej ordynacji wyborczej, która, nota bene, jest niezgodna z konstytucją.

Jak wielokrotnie mówiłem,  Kaczyński trzeci raz władzy już nie pozwoli sobie wyrwać niedemokratycznie (jakby ktoś nie pamiętał: 1 – Nocna zmiana; 2 – rozbicie koalicji PiS, LPR, Samoobrona). I słusznie. Zasady obowiązują wszystkich.

Co na to opozycja?

Na początek podkreślę bardzo ważną rolę w tym teatrze K’15, który zgodnie z programem i założeniami nie jest ani koalicjantem, ani przeciwnikiem. Ci posłowie są rzetelnymi i dobrze przygotowanymi ludźmi, którzy pracują w kierunku rozwoju Polski i wypełniają swoje zadania jako „głos rozsądku”. Mimo, że media ich chętnie omijają, jako niewygodnych dla obu stron frontu, to ludzie od Kukiza pracują, jak obiecali. Ale dzisiaj nie o nich.

Wiece, marsze, protesty, bunty, agresja, sojusz antypolski w UE – to jest „demokratyczna” propozycja total.Nej oPOzycji na „niedemokratyczne” rządy PiS.

legnicafoto749631

Jest tylko jeden problem. PiS ma swój program który konsekwentnie realizuje od początku rządów – szczegółów już nie rozwijam.

Programu Nowoczesnej, ani Platformy do tej pory nikt nie poznał. To, że nie poznał, to nie znaczy, że go nie ma, ale nie widać go oficjalnie. Ja natomiast go poniekąd poznałem.

Raz są zwolennikami liberalizacji ustawy antyaborcyjnej, raz statusu quo, raz są za przyjmowaniem imigrantów (nie mylić z samymi uchodźcami), raz przeciw, bronią komunistycznego układu sądów i emerytur UB-eków, starych błędów reform itd.

 

Jak widać, opozycja jest wydmuszką, która na wszelkie sposoby próbuje pokazać działania i ukryć bardzo paskudnie zasrane karty swojej historii. KOD, pucz, ani żadne inne działania wprawdzie nie przyniosły im wielkiego poparcia, ale za to bardzo spektakularny upadek. Właściwie wszystko zaczęło się sypać, po opuszczeniu okrętu przez jego kapitana – „Króla Europy”.

 

Zauważmy, że dopóki PiS będzie się trzymał wytyczonego szlaku i ponadprywatnych wartości i idei głoszonych oficjalnie i popieranych przez społeczeństwo, będzie trzymał się razem i będzie praktycznie nie do pokonania.

Dla odróżnienia opozycja nie posiada takich wartości, nie ma kręgosłupa, ale wije się, by tylko pokazać się z dobrej strony. W każdym takim przypadku grupa będzie się zachowywała tak, jak pacjent podłączony do respiratora i sztucznego krążenia – w przypadku awarii urządzeń tkanki zaczynają obumierać.

Program opozycji, który udało mi się poznać na podstawie ustaleń komisji, nagrań, działań, zdjęć i wielu innych najczęściej obiektywnych dokumentów i dowodów, to generalnie kraść wszystko, co się tylko da i chronić tyły tym, którzy już się nakradli. W programie mają także manipulację i ignorowanie potrzeb, czy oczekiwań społeczeństwa.

Przyznam, że nie liczyłem, że zwolennicy opozycji zrezygnują z PO i Nowoczesnej i pójdą za Kukizem, bo to przerodziło się już w sposób myślenia, ale nie spodziewałem się, że opozycja tak łatwo się wyłoży. Wprawdzie poparcie dla niej drastycznie nie spadnie, ale skoro tym partiom kończy się paliwo, to długo już nie pociągną. Bez żalu z mojej strony.

Reklamy